Szkoła Podstawowa nr 34
w Białymstoku im. gen. Józefa Zachariasza Bema
Dzwonki
Lekcja 1 8.00-8.45
Lekcja 2 8.55-9.40
Lekcja 3 9.50-10.35
Lekcja 4 10.45-11.30
Lekcja 5 11.50-12.35
Lekcja 6 12.55-13.40
Lekcja 7 13.45-14.30
Lekcja 8 14.35-15.20
Lekcja 9 15.25-16.10
Co powie tata?
- Kategoria: Dla rodziców
- 11 grudzień 2011
- Autor: Joanna Korczak
Wielu z nas pamięta kilkuletnią Natalię Kukulską, kiedy zadawała to pytanie słowami piosenki, i wielu z nas wtórowało jej śpiewając smutną odpowiedź: "On śpi, on śpi, on śpi". Tęsknota za tatą nie jest obca i naszym dzieciom.
Często słyszę ubolewania moich uczniów na to, że ojcowie poświęcają im za mało czasu. Aby chociaż trochę zaspokoić ten głód, postanowiliśmy zorganizować w klasie Dzień Ojca. Do dziś pamiętam tamto popołudnie. Na długo przed umówioną godziną salę wypełniły emocje. Zaraz potem można było zobaczyć objawy niepokoju i usłyszeć powtarzane półgłosem pytania: "Czy przyjdzie?", "Czy nie spóźni się?", "Kiedy już wreszcie przyjdzie?" A potem... Gdybyście widzieli te oczy wpatrzone w tatusiów, gdy wchodzili do sali! Tak patrzy się tylko na bohatera!
Jeśli macie panowie wątpliwości, dotyczące swego wpływu na rozwój i wychowanie waszych pociech, rozważcie i oceńcie sami słuszność wniosków, jakie z badań nad rolą ojca wyciągają naukowcy.
Miłość ojcowska jest uzupełnieniem bezwarunkowej miłość matki (na którą nie trzeba zasługiwać, zdobywać jej, a która choć tak ważna w życiu dziecka, nie stymuluje jego rozwoju umysłowego). Uczucie ojca jest uwarunkowane bezpośrednio zachowaniem się pociechy i tym samym staje się stymulatorem jego rozwoju społecznego.
Udział ojca w wychowaniu burzy spokój i poczucie bezpieczeństwa jakie daje dzieciom opieka matki. Tata zachęca do działania, dynamicznego rozwiązywania problemów, przygotowuje na niebezpieczeństwa. Przez te działania uczy dziecko dokonywania samodzielnych wyborów, niezależności, odpowiedzialności.
Obecność ojca sprawia, że dziecko uczy się relacji w grupie, bo pełna rodzina jest dla malucha pierwszą szkołą życia społecznego. Rodzina to mała społeczność, w której każdy członek pełni jakąś rolę, każdy jest ważny, z każdym trzeba się liczyć.
Ojciec, który żąda od swego potomka samodzielności, tego, aby wszystko co robi, czynił jak najlepiej, kształtuje u niego potrzebę osiągnięć.
Istnienie pozytywnego związku uczuciowego, częstych serdecznych kontaktów z ojcem, zrozumienia dla potrzeb dziecka, owocuje korzystnym wpływem na jego rozwój intelektualny, na osiągnięcia szkolne. Ale tu nie można pominąć ważnej uwagi. Badania i obserwacje wielokrotnie dowiodły, że nadmierna surowość i skłonność do przesadnej kontroli obniżają osiągnięcia szkolne, a brak ze strony ojca postawy opiekuńczej wpływa na dziecko gorzej niż brak ojca w domu.
Większa stanowczość i surowość ojca, ale tylko w połączeniu z opiekuńczością i zrozumieniem przyczyniają się do ukształtowania u dziecka dużej odporności na pokusy, postawy altruizmu, ułatwiają rozwój uczuć wyższych.
Okazując miłość i szacunek dla własnej żony ojciec uczy poszanowania godności kobiety. Chłopcy uczą się, jak szanować dziewczęta. Dziewczynkom pokazują potrzebę szacunku dla własnej kobiecości (w ostatnich latach jest to problem coraz częściej zauważany i podkreślany przez pedagogów pracujących z gimnazjalistami). Córka, która otaczana jest przez ojca czułością, serdecznością, będzie mniej podatna na wpływy tych, którzy chcieliby ją wykorzystać
Obecność ojca w rodzinie przyczynia się do rozwoju zachowań związanych z płcią. Synowie przez identyfikację, a córki przez odróżnianie dokonują określenia i identyfikacji swojej płci. Jak wielkie znaczenie ma to dla dziecka pokazują sytuacje, kiedy wzorca zabraknie. Chłopcy często w takich przypadkach tworzą sobie wypaczony obraz tzw. prawdziwego mężczyzny, brutalnego i agresywnego i dążą do sprostania temu ideałowi. Brak wzoru męskiego może utrudniać prawidłowe funkcjonowanie w roli związanej z płcią, uniemożliwiać budowanie prawidłowych relacji z partnerem. Samotne wychowywanie syna przez matkę, to zdaniem badaczy jeden z wielu czynników kształtujących tendencje homoseksualne. W przypadku dziewcząt, brak kontaktu z wzorem męskich zachowań zmniejsza szansę na pomyślne wywiązywanie się z roli żony i matki synów. Wreszcie, na podstawie obserwacji ojca, pierwszego mężczyzny w swoim życiu, kształtuje ona sobie pogląd na mężczyzn w ogóle.
Jednakże sama obecność ojca nie wystarczy do osiągnięcia pożądanego wpływu na rozwój dziecka. Naukowcy są zgodni, że surowy, karzący, niedostępny, niedoceniający członków rodziny ojciec ma na dziecko jeszcze gorszy wpływ niż nieobecność ojca w ogóle.
Drogi tatusiu, budujesz mur między sobą, a dzieckiem jeżeli:
- bez przerwy go krytykujesz,
- jesteś stale zajęty, kiedy do ciebie przychodzi,
- obiecujesz coś i nie dotrzymujesz słowa,
- upierasz się przy robieniu z nim rzeczy, które go nudzą,
- zdradzasz jego zaufanie,
- ośmieszasz go i wyszydzasz,
- robisz ironiczne uwagi.
. Oto kilka prostych zasad, które pozwolą każdemu tacie stać się bohaterem dla własnego dziecka.
Na początek wypada podkreślić, że większość dzieci mierzy miłość rodziców wspólnie spędzonymi chwilami. Czas poświęcony dziecku (wyłącznie!), spędzony na wspólnych zabawach, rozmowach, pracy wiąże rodzica z dzieckiem, wytwarza między nimi
bliskość intelektualną, czyli autentyczną wymianę myśli, poglądów, wartości;
bliskość uczuciową, kiedy obie strony dzielą się uczuciami o charakterze osobistym. Jest to szczególnie ważne u nastolatków, które mają ogromną potrzebę uczucia (choć często pokazują to w dość zadziwiający sposób), bardzo pragną wiedzieć, że komuś na nich zależy. Jeżeli nie znajdują tego we własnym domu - próbują zaspokoić tę potrzebę w środowisku rówieśników;
bliskość towarzyską, czyli czas wspólnie spędzony na takich zajęciach, które przede wszystkim dziecku sprawiają radość. Błędem jest wymuszanie na potomku aktywności, która zupełnie go nie interesuje;
bliskość fizyczną przejawiającą się przyjacielskimi i serdecznymi gestami, przytulaniem, poklepywaniem itp. W tym miejscu znów wraca problem nastolatek. Jako małe dzieci były brane na kolana, przytulane, głaskane. Naraz, kiedy zaczęły stawać się małymi kobietki, nie otrzymują od zażenowanego i skrępowanego kobiecością córki ojca takich dowodów jego miłości i uznania. Dziewczęta w tym wieku z tego powodu czują się niedowartościowane i odrzucone. Zdarza się nieraz, że zaczynają poszukiwać dowodów własnej wartości i czułości u innych mężczyzn. To co otrzymują, nie zawsze jest szczere i prawdziwe.
Warunkiem dobrych wzajemnych kontaktów jest dobrze działający system łączności. Dzieci potrzebują mężczyzn o silnym charakterze, stawiających jasne wymagania, dopingujących do wysiłku, do pokonywania trudności, ale czułych i przystępnych. Tymczasem, jak donoszą badania, na każdą pozytywną uwagę ze strony rodziców przypada aż 10 negatywnych. O wiele częściej krytykujemy, rozkazujemy, żądamy niż chwalimy i wyrażamy podziw. A przecież każdy chce usłyszeć słowa uznania, akceptacji i podziwu, bo to mobilizuje do wysiłku, buduje wysoką samoocenę. Silne przekonanie o własnej wartości może dać siłę do zachowania niezależnej postawy wobec presji kultury masowej, presji rówieśników. Warto więc chyba zerwać z tradycyjną rolą ojca polegającą na przyłapywaniu dziecka na złym zachowaniu i zacząć przyłapywać na dobrym.
Jedną z cech dobrej komunikacji jest jej otwartość. Nie ma ona polegać na robieniu dziecku zwierzeń, które są dlań szkodliwe (obwinianie się, oskarżanie, podkreślanie swoich błędów), bo to budzi niepewność, lęk, maluje obraz ojca jako człowieka słabego, na którego nie można liczyć. Ojciec powinien mówić o swoich radościach i rozczarowaniach, o doświadczeniach z dzieciństwa, o tym, jak udało mu się pokonać trudności.
Częścią dobrej komunikacji jest uważne słuchanie tego, co mówią dzieci. Ojciec, który potrafi wysłuchać dziecko i wczuć się w jego sytuację, ułatwia mu uporządkowanie i rozumienie własnych myśli i przeżyć.
Dzieci są bardzo uważnymi obserwatorami, a zachowania przemawiają do nich bardziej niż słowa. Wykorzystaj wszelkie okazje do tego, by dziecko mogło obserwować zachowanie dorosłego odpowiedzialnego mężczyzny w różnych sytuacjach, także tych, które budzą silne negatywne emocje. Zawsze miej się na baczności, bo dziecko zauważy za każdym razem różnicę miedzy słowami a czynami. Można oszukać wszystkich, ale nie własne dzieci!
Przepis na bohatera jest prosty i krótki, ale droga daleka i najeżona trudnościami. I nie ma co się oszukiwać, że wszystko pójdzie jak z płatka. Nawet najlepszym i najmądrzejszym rodzicom nie udało się uniknąć trudności i kłopotów z ich pociechami. One zawsze będą się buntować, bo tylko w ten sposób będą mogły poznać siebie.
Ojcostwo jest dla mężczyzny bardzo trudnym testem, testem dojrzałości. Daje ono okazję do "rozwinięcia się u niego mechanizmów uspołeczniających w zachowaniu" i wzbogacenia własnej psychiki.
Rozważania te pragnę zakończyć przysłowiem, bo w nich zawiera się mądrość ludzi:
"Jeżeli żyjesz, nie stawszy się ojcem, umrzesz, nie stawszy się człowiekiem."
przysłowie rosyjskie
Literatura:
Dowell I. Mc, Jak być bohaterem dla swoich dzieci, Vocatio, Warszawa 1993
Dowell I. Mc, Wakefield N., Zadziwiający wpływ tatusia, Vocatio, Warszawa 1993
Rimm S., Bariery szkolnej kariery. Dlaczego dzieci zdolne mają złe stopnie?, WSiP, Warszawa 1994
opracowała Joanna Korczak
Szkoła Podstawowa nr 34 im. gen. Józefa Zachariasza Bema w Białymstoku ul. Pogodna 12 15 - 354 Białystok tel. (085) 742 41 31; fax. (085) 744 08 59







